4 sty 2015

TODAY

Mam ogromną nadzieję,że nie tylko ja wypadłam z mojego codziennego poukładanego rytmu. Przez to nienawidzę tak długich przerw (i ogólnie rzecz biorąc zimy), bo mój organizm nie rozpoznaje uczucia odpoczynek. Czuję się strasznie rozbita co się objawia złym samopoczuciem i zapadaniem w sen zimowy. Przez ostatnie półtora tygodnia sypiam co najmniej 2 razy dziennie, a zdarza się, że i trzy. Moja codzienność ogranicza się do siedzenia w domu - ściślej,w łóżku, którego nie mam ochoty opuszczać.

Dziś nastąpił mały przełom w moim dotychczasowym odpoczynku, jeżeli można to tak nazwać, bo czuję się naprawdę zmęczona tym wszystkim. Dałam się wyrwać na małe zakupy, ulubiony koktajl z ukochaną Magdą i naprawdę udane zdjęcia z Karoliną i jej bratem. Czuję się zupełnie inaczej, nabrałam mnóstwo energii, wygadałam się a wieczorem zaliczyłam solidny trening. A teraz malutka zapowiedź efektów naszej pracy.






Szykuję dla Was post o podstawach fotografii. Spróbuję troszkę przybliżyć w nim kilka nadrzędnych kwestii z tym związanych. 

Śpijcie spokojnie!


1 komentarz:

  1. piekne zdjecia. uwielbiam twojego bloga ;))

    OdpowiedzUsuń